Promienie UV zostały odkryte już w czasach napoleońskich, konkretnie w 1801. Odkrycia w tym samym momencie
dokonali dwaj naukowcy niezależnie od siebie. Byli to: niemiecki fizyk Johann Ritter oraz William Wollaston, z pochodzenia Brytyjczyk. Do zastosowania ich do dezynfekcji wody było jednak daleko. Przez cały XIX wiek naukowcy w różnych krajach, przeważnie zachodnich prowadzili różnorakie badania, które wykazały działanie bakteriobójcze. Między innymi w roku 1903 Duńczyk Niels Finses otrzymał Nobla z medycyny właśnie za badanie wpływu wiązek ultrafioletowych na bakterie wywołujące choroby skóry.
Otworzyło to drogę do dezynfekcji wody - po raz pierwszy skonstruowano sterylizator UV przypominający już nieco dzisiejsze modele w 1910 roku w Marsylii. Był on jednak niedoskonały, lampa szybko przepalała się, był więc niedostosowany do wprowadzenia do powszechnego użytku. Na to trzeba było poczekać, tymbardziej, że dwie wojny światowe w XX wieku, spowodowały, że  rozmaite rządy światowe były mniej zainteresowane finansowaniem badań spoza zakresu technologii zbrojeniowych.
Mimo tego w 1955 niemal równocześnie Austriacy i Szwajcarzy zaczęli stosować dezynfekcję UV w swoich oczyszczalniach wody. Pomysł szybko pochwycił, dzięki czemu w 1985 w Europe Zachodniej istniało już 1500 stacji uzdatniania wody, w których stosowano tą metodę.
Dziś ciężko tą liczbę oszacować - metodą tą stosuje się powszechnie w krajach rozwiniętych. Oprócz zastosowania publicznego pod koniec XX wieku stało się bardzo modne posiadanie prywatnych sterylizatorów domowych. Rozwój tej technologii niewątpliwie wynika także ze stale pogarszającej się jakości wody oraz zwiększających się potrzeb ludzkości w tym zakresie.